Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 839 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Niedługo powróce!!!!!!!!!!

czwartek, 12 lutego 2009 19:26

Sorki wpadłam tylko na sekundke bo niestety nie mam neta chwilowo.
Niestety miałam wypadek samochodowy i dochodzę do siebie ale pomimo zwolnienia lekarskiego musze chodzić do pracy czasem jak nie moge z łózka wstac to daje znac ze nie przyjde.Miałam takiego pecha ze w pierwszy dzien nowej pracy rozbiłam samochód swój i siebie,dodatkowo nie moge sie wyleczyc z grypy idepresji,ale nie długo bede miała neta opowiem wam cos wiecej,nie zapominajcie o mnie,pozdrawiam i przepraszam za błedy....


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Dalsze poczynania..............

wtorek, 02 grudnia 2008 11:00



Moje kochane!!!
U mnie jak na wariackich papierach,mam nowe mieszkanko wynajete to wynajęte ale ładne.Syn ma swój pokój chodzi do szkoły.Mam troche problem bo to okres buntu,niechce sie uczyc kombinuje na każdym kroku by tego nie robic.Mój mąż po mojej wyprowadzce,specjalnie zawołał znajomych zeby pokazać co zabrałam,że niby go okradłam.A ja wziełam dwie rzeczy wieksze co za nie musze spłacic kredyt bo stoi na mnie no i syna łózko i biurko,reszte to drobioazgi.Samochód wziełam ale chwilowo jest mi potrzebny do dowozenia syna do szkoły a i tak ja jeździłam cały czas samochodem bo był mi bardziej potrzebny niz jemu.Zrobił ze mnie kurwe naopowiadał ze odeszłam do faceta i on mnie utrzymuje,co jest nieprawda.Załatwiania szkolnych rzeczy jak ksiązki mundurek i innych wiele rzeczy wyciagneło ze mnie kupe pieniedzy.Brakuje mi jeszcze mebli,firanek,pralki,lodówki i wielu rzeczy ale pomału dam rade,jakos sie dorobie bo to wszystko zostawiłam jemu.Wyobraźcie sobie mieszkalismy wiele lat w neludzkich warunkach,starałam sie zeby to jakos przypominało mieszkanie,a on niechciał sie przeprowadzic,w dzień wyprowadzki znalazł moment nowe mieszkanie i to nie jedno.Ale przeprowadził sie do brata ciotecznego jak ostatni dziad.Wczesniej sie niechciał przeprowadzic a teraz moment zaczeło mu to mieszkanie przeszkadzac.Rodzina moment podwyzszyła mu dochody i próbuje mu załatwic kredyt na mieszkanie.Wszystko sie znalazło jak ja sie wyprowadziłam,ale jak byłam to mu było wygodnie i wszystko było ok.Jestem zmeczona ta sytuacja.Nie miałam odwagi powiedzieć tego mamie,dopiero dzisiaj zadzwoniłam do niej i opowiedziałam jej ze sie wyprowadziłam.Ona ma nadzieje że sie zejdziemy,ze moze to wszystko sie ułozy.Prosiła bym nie paliła za soba mostów,bo ona jako wdowa wyszła drugi raz za mąż i była nieszczesliwa i wie co znaczy łaczone rodziny.Ale nie miałam w niej zbytnio wsparcia bo sie wstydziła co ludzie powiedza wiec teraz mimo ze napewno jest jej przykro to niechce nawet jej sie wiecej żalić,wie juz i tyle jej wystarczy.Zostałam sama mam niby w kilku osobach wsparcie ale moich znajomych w Zamosciu przekabacił pojeczał jaki on biedny i naopowiadał ze ukradłam mu pensje a mieszkanie 3 miesiace nie płacone.Ja mu żadnej pensji nie ukradłam i nieprawda,że stancja nie była opłacona 3 miesiace.
Wydzwania do syna i każe mu podawać o której kończy lekcje codziennie,jak sie wychowawczyni nazywa i takie tam pierdoły.Jak on nigdy sie nie interesował takimi rzeczami,rodzina go tam nastawia przeciwko i ustawia co ma robić.Dziewczyny naprawde mam dość,to nie była łatwa decyzja ale nie miałam juz siły tego ciągnać,uwieżcie nie miałam.Niewiem co przyniesie czas jak będzie,czy popatrze na niego czy wrócimy do siebie na nowo niewiem tego nikt niewie ale napewno nie wróce tam do Zamościa.Nawet jak będzie miał i 10 mieszkań.Trzymajcie za mnie kciuki..........pozdrawiam


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Rozstanie!!!!!!!!!!!!!

poniedziałek, 24 listopada 2008 13:59

Odeszłam!!!

Odeszłam z domu i zabrałam syna.Wyprowadziłam sie do Lublina,wynajełam śliczne mieszkanko i staram się nie zwariować.Załatwiłam synowi nową szkołę.Syn jest szcześliwy,powiem wam ze niespodziewałam sie jego reakcji na to wszystko,podskakiwał z radości.Mówił mi mamo zobaczysz bedzie dobrze skoro tak musi byc,moze sie pogodzicie kiedys ale narazie będzie dobrze.Kazde jego zdanie było takie mądre,rozumie stara sie mnie wspierać,naprawde mam cudowne dziecko.Muszę znaleść druga prace i bedzie jakoś.Narazie pozdrawiam i trzymajcie za mnie kciuki.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Łapię koniec z końcem

poniedziałek, 10 listopada 2008 11:43

Witajcie!!!!!!!!!

Wiem,wiem dawno mnie nie było,część z was po zmieniała blogi i niemoge teraz do nich zajżeć.
Działo sie u mnie bardzo dużo ale niekoniecznie dobrych rzeczy.Pracuje ale juz pewnie nie długo bo będę oddział zamykać. Nie mam  szczęścia do pracy,a tutaj straszna nerwówka,nerwi mi siadły a przez to zdrowie dojazdy które z 4 godzin zrobiły sie w 5 bo roboty na drogach.Przemęczona jestem strasznie.Jeszcze poprosiłam męża o rozwód,niewiem czy dokońca sie rozwiode ale napewno chcę się wyprowadzić,bo jeśli nie odetnę mu pępowiny od jego rodziny to nic nie zrobie ani ja ani on.Zyje w ciagłym duzym stresie,w pracy dajami popalic mimo ze klienów za wiele nie ma to własnie i miedzy innymi za to ze nie ma tych klientów.W domu wracam prawie na czworaka, to jeszcze musze patrzec na mojego meża do którego teraz czuje jedynie wstręd. Syna nie moge diopilnowac bo nie ma mnie całymi dniami.I tak wszystko jest nie tak,do tego siada mi wszystko pokolei,podupadam na zdrowiu.Aj dziewczynki tak mi cięzko,że się strasznie pogubiłam.Wyjeżdżam w nocy i wracam w nocy..........ledwie wiem jaki dzień jest.Szukam nowej pracy i nowego mieszkania w lublinie,dziecku juz troszkę wytłumaczyłam jak to ma wygladac wszystko mnioej wiecej.Zobaczymy..trzymajcie kciuki za mnie,żeby wkońcu coś mi sie udało...........całuski dla wszystkich


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (19) | dodaj komentarz

Urodzinki Izydorki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

czwartek, 23 października 2008 11:23

KOCHANA IZYDORKO!!!!!!!!!!!!!!


Serdeczne życzonka uśmiechów i słonka. Szczęścia ogromnego - wszystkiego dobrego! Słońca i radości, dużo pomyślności. Na te urodzinki życzę zawsze słodkiej minki. Zdrowia, czasu dużo na zabawy i podróże. Moc uścisków, uśmiechów wiele w dni powszechne i niedziele.

ŻYCZĘ CI ABY SIĘ SPEŁNIŁO NAJWIĘKSZE TWOJE MARZENIE ,BY TROSKI ODESZŁY W NIEPAMIĘĆ!!!

PAMIETAJ ,ŻE WE MNIE BEDZIESZ MIAŁA ZAWSZE PRZYJACIÓŁKĘ OD SERDUSZKA, MILIONY BUZIACZKÓW.


 PUDEŁECZKO CUKIERECZKÓW W PREZENCIE.;-)(*-*)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

piątek, 28 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  0  

Jaki dzisiaj dzień?

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Pech czy nie pech,oceńcie sami

Piszę bo chcę,piszę bo muszę,piszę bo muszę odkryć swą duszę.

Oddaj głosa,oddaj głosa ;))))))))






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 42123

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl